Moja mama była lekarką, która pracowała przez 22 lata w najstarszym instytucie ginekologii w Tbilisi. Dania, które tu zaprezentowaliśmy, są efektem jej doświadczeń kulinarnych i podróży. Jeździła do naszych krewnych, do Abchazji, gdzie gotowała z ciotką wołowinę w orzechach włoskich, czy do Imereti, gdzie z inną ciotką przyrządzała chaczapuri.
Z właścicielem Rusiko - Davidem Turkestanishvilim, najbardziej znanej warszawskiej restauracji gruzińskiej rozmawiamy o chinkali, winie, biesiadach, toastach, oraz o tym, dlaczego we wszystkim, co się robi, warto postawić na autentyczność.
Czytaj dalej